Sample Image





Wyszukałem odnośny numer pisma i żądanego objaśnienia udzieliłem. Pomimo pośpiechu, zajęło mi to kilka minut.
Gdym się na pierwotnem stanowisku znalazł, przemawiał właśnie milczący dotychczas "kronikarz".
— Ja widzę jedyną drogę wyjścia — prawił stentorowym głosem — w ulepszeniu nie treści, (to się psu na budę nie zdało), lecz strony technicznej. Tak.
Cobyście też na to powiedzieli, gdyby w przyszłości drukować "Promień światła" kolorami?
W tytule mogłyby się znaleźć wszystkie barwy tęczy; politykę radziłbym drukować żółtą; felieton powieściowy (ex re niebieskich migdałów i niebieskich ocząt czytelniczek)
błękitną; działowi ekonomicznemu odpowiadałby najlepiej kolor zielony, będący jak wiadomo symbolem nadziei. Tym sposobem zastosowalibyśmy w dziennika metodę poglądową...
symbolizm... Byłaby to mojem zdaniem — kończył mówca — nowość, nietylko u nas, lecz i zagranicą dotychczas nieznana.
Wydawca słuchał z uwagą i tak rzekł wreszcie, zwracając się do kronikarza:
— Projekt pański... oryginalny... przyznaję, przypadł mi do gustu. Wartoby nad nim podyskutować.
Kto z panów zechce zabrać głos.
Kronikarz spojrzał tryumfująco.
Z zaproszenia do dyskusyi skorzystał najpierw kolega "Wiadomości ze świata" i w przydługiej mowie gorąco poparł "kolorowy" projekt kronikarza; następnie "dział ekonomiczny"
wygłosił niemniej swoje "pro"; trochę z przekąsem, ale zawsze życzliwie wyraził się recenzent muzyczny; reszty zaś głosów nie słyszałem, będąc zmuszonym w tym czasie osiem
razy oddalać się do telefonu.
Rzecz dziwna!
wszycy pytający, za wyjątkiem jednego (ten pytał o tabelę loteryjną), informowali się wyłącznie o spadki w łamach naszego organu ogłaszane. To dało mi wiele do myślenia.
Jak jutrzenka zaświtał w mej głowie projekt nowy, projekt śmiały.
Tymczasem wniosek kolegi kronikarza został w konkluzyi większością głosów przyjęty.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 Nastepna>>