Sample Image




Judka palił fajkę, kiedy niekiedy cmokał i śmigał batem, zachęcając kobyłę do szybszego ruchu i rozmyślał nad tem, na co właściwie, szlachcie z Jesionki mógł takiej dużej
sumy potrzebować?
— Fünf tausead Rübel! — mruczał — na co jemu tyle?
Różne myśli przychodziły mu do głowy, lecz każdą z nich odrzucał po małej chwilce rozwagi.
Dziedzic Jesionki, choć gotowego grosza nie miał, sta? dobrze, zboża na "zielono" nie zwykł był sprzedawać, długów hypotecznych, ani kieszonkowych nie miał.
Należał on do najrarytniejszych nieruchomości Judki. Zboże sprzedał... co do godziny w terminie oddał. A jakie doczyszczone! na mace!
Na "słowo" można u niego było i dwieście par kupić. Mogło iść później zboże w górę, choćby o dwa ruble na korcu...
i brwi nie zmarszczył, żadnej dopłaty nie zażądał; nie tak jak drugi, co zaraz kupcowi zarobku zazdrości, jego szczęściem chce się dzielić... Sprzedał, to sprzedał!
Taki charakter miał.
Judka z panem z Jesionki nie od dziś handlował. Całą prawie kreseencyę wełny zakupywał, nigdy jednak wcześniej, niż około Nowego Roku.
Ale przed świętym Janem! kto słyszał?
— To traf! to bardzo rzadki traf! — powtarzał w duchu kapitalista, nadaremnie starając się przeniknąć przyczynę.
Poważne myśli bardzo skracają drogę. Ani się spostrzegł Judka, jak w niespełna godzinkę zajechał pod jesionkowskie stodoły. Tam zawsze swój ekwipaż lokował.
Dostrzeżono go we dworze i sam dziedzic wyszedł naprzeciw ku bramie.
— A, kochany panie Judka!
— zawołał na wstępie do kłaniającego się uniżenie kupca — dziękuję ci serdecznie, że na moję żądanie przyjechałeś, a w dodatku dziś, kiedy to u was jarmark.
— Wielka rzecz! Ja zawsze do usług wielmożnego pana, choćby w nocy!
— No, chodźmy do dworu! — mówił dalej szlachcic — tam swobodnie pogadamy...
Pewnie jesteś ciekawy na co ja tyle pieniędzy potrzebuję, hę? No, przyznaj się?
— To się wie, wielmożny panie! choć co to ma do interesu?
Dla pana dobrodzieja czy wiecie czy w zimie, pieniądze zawsze muszą być!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 Nastepna>>