Laskowski Kazimierz - Ekonom-tragik - obrazek z życia wiejskiego

Sample Image




Korona z głowy nie spadnie, jak czapkę uchylisz, a skłonisz się do ziemi. Kiedy ja mogę czapkować i dla was dyshonoru niema...
— Kiej pono z żydów?...
— odezwał się któryś z parobków.
— Wszystko jedno. Jak płaci, to mu się uszanowanie należy. Zresztą z "pyskiem" niedaleko zajedzie — odparł Wyżerko.
— Pokora niebiosa przebija, a ciche cielę dwie krowy ssie! Co wam do tego kto? Dziedzic i kwita!... — Ja sam mu będę mówił "jaśnie panie". Czy to kosztuje?
— Juści nie — potaknęli słuchacze.
— A widzicie! Więc pamiętajcie, że jak ja będę miał spokój, to i wy także. A że czasem zaklnę, no, bo na to jestem, żebym klął.
Za to na co innego będę patrzył przez szpary, bo kto przy kościele służy, ten z kościoła żyje...
Mowa pana "rzońcy", zwłaszcza pełen humanizmu końcowy ustęp o szparach, trafiła w zupełności do przekonania słuchaczy, usposobiając ich dla nowego władcy bardzo przychylnie.
— Ludzki człek. Nie trzeba mu na despekt robić. Juścić dobrze gada... dziedzic dziedzicem!
A choć to "nasz" cebulskiem zalatuje, to się przecie od "jaśnie pana" gęba nie sparzy — zawyrokowano między sobą.
Było to najzupełniejsze votum zaufania.
Zawarte w programowej mówce Wyżerki pacia conventa zostały jednomyślnie przyjęte i z ogólnem zadowoleniem stron interesowanych wykonywane.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 Nastepna>>